Nie było to łatwe spotkanie. Jednak najważniejszy cel został osiągnięty, Sandecja wygrała i dopisała kolejne trzy punkty, a to oznacza coraz pewniejsze miejsce w pierwszej szóstce, w tabeli II ligi.
Chojniczanka Chojnice – Sandecja Nowy Sącz 0:1 (0:0)
0:1 Oure 80
Sędziował: Piotr Pazdecki.
Żółte kartki: Guilherme, Goliński, Bykov – 26. Pleśnierowicz. Pietaskiewicz, Żurwski.
Chojniczanka: Primel – Bąkowicz, Tkocz, Goliński, Bykov (84 Yukhymovych), Szczepanek (90+1 Firlej), Kamiński, Guilherme (84 Olejnik), Kozina (69 Michalik), Sabala, Oleksiewicz (84 Lemka).
Sandecja: Jeleń – Pleśnierowicz, Nawotka, Błyszko (82 Słaby), Wolczek (75 Juszczyk), Talar, Kasprzak (64 Żurawski), Skalecki, Pietraszkiewicz (64 Oure), Piszczek (75 Kołbon), Ogorzały.
Spotkanie nie było porywającym widowiskiem. Gospodarze zagrali bardzo twardo, często faulując. Ciekawych akcji w pierwszej połowie było jak na lekarstwo. Szanse na gola miał miejscowy zespół zespół, ale piłkę zmierzającą do siatki Sandecji zdołał z dużym trudem wybić Jeleń. Po zmianie stron Chojniczanka najczęściej przebywała na połowie Sandecji. Im bliżej było końca meczu tym mocniej wzmagało się zdenerwowanie piłkarzy z Chojnic, którzy nie przebierali w środkach co powodowało wiele przerw w meczu, bowiem sypały się faule. NA kwadrans przed końcem spotkania Sandecja zaczęła częściej atakować. W 80 minucie Po rzucie rożnym najwyżej do piłki w polu karnym wyskoczył Oure, a nie jest wysokim piłkarzem, uderzył piłkę głową, która przeleciała nad interweniującym bramkarzem gospodarzy.
Warto podkreślić fakt, że kolejny raz bardzo dobrze spisali się zmiennicy, którzy dali wartość dodaną czyli gol Oure!
Sandecja wygrała i to się liczy przede wszystkim. Tweaz chwila odpoczynku i w środę zaległy mecz z Rekordem w Bielsku Białej.