W miniony weekend policjanci sądeckiej grupy SPEED zatrzymali prawa jazdy pięciu kierowcom podróżującym po drogach Sądecczyzny w związku z przekroczeniem prędkości o ponad 50 km/h. W czterech przypadkach do naruszenia doszło w terenie zabudowanym, a w jednym poza nim. Rekordzista poruszał się o 62 km/h za szybko. Teraz cała piątka przez najbliższe 3 miesiące nie będzie mogła wsiąść za kółko.
– Funkcjonariusze sądeckiej grupy SPEED, którzy na co dzień walczą z brawują na drogach, tylko w ciągu dwóch dni – 6 i 7 marca br. – zatrzymali uprawnienia do kierowania pojazdami aż pięciu kierowcom, którzy rażąco zlekceważyli obowiązujące limity prędkości. – mówi Aneta Izworska Zespół ds. Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. – Na al. Józefa Piłsudskiego w Nowym Sączu 27-latek kierujący samochodem marki Kia w terenie zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o 57 km/h, podobnie jak 19-letni kierowca BMW zatrzymany do kontroli w Stróżach. Funkcjonariusze nałożyli na obu mężczyzn mandat w wysokości 1500 złotych oraz 13 punktów karnych, jednocześnie zatrzymując im prawo jazdy na 3 miesiące.
Kolejnego dnia policjanci zatrzymali prawo jazdy trzem kierowcom. Pierwszego, 20-letniego mężczyznę poruszającego się BMW z prędkością 118 km/h w terenie zabudowanym, skontrolowali w Żbikowicach. Następnie na drodze ze Żbikowic do Kobylanki zatrzymali do kontroli 26-letniego kierowcę Volvo, który w terenie zabudowanym przekroczył prędkość aż o 62 km/h. Na obu kierujących policjanci nałożyli także mandaty w wysokości 2 tys. złotych i 14 punktów karnych.
Również kierowca Mitsubushi poruszał się za szybko, tym razem poza obszarem zabudowanym. W związku z przekroczeniem prędkości o 53 km/h, zgodnie z nowymi przepisami mężczyzna stracił prawo jazdy na 3 miesiące. Dodatkowo będzie musiał zapłacić mandat w wysokości 1500 złotych, a jego konto powiększyło się o 13 punktów karnych.
Nadmierna prędkość skraca czas na reakcję i wydłuża drogę hamowania. To wciąż jedna z głównych przyczyn tragicznych zdarzeń drogowych, dlatego apelujemy o rozwagę i zdjęcie nogi z gazu. Pamiętajmy, brawura za kółkiem może kosztować czyjeś zdrowie, a nawet życie.