Zdaniem prezesa Sądeckich Wodociągów RZGW działa bezprawnie! – szykuje się ostry spór prawny

W czwartek w siedzibie Sądeckich Wodociągów odbyła się konferencja prasowa, ponad godzinna, podczas której w długim monologu prezes Sądeckich wodociągów Jerzy Szczecina przekonywał zebranych, cytując Kodeks Postępowania Administracyjengo, itd, że spółka z Nowego Sącza wszystko zrobiła jak należy, a wina leży po stronie RZGW, że nie zgadza się decyzjami RZGW i Polskich Wód i sprawę odda do sądu administracyjnego.

Powodem odmowy wydania nowego pozwolenia wodnoprawnego – zdaniem urzędników – niekompletny wniosek i brak dodatkowych badań. Władze wodociągów mocno krytykują tę decyzję zarzucając Wodom Polskim przewlekłość postępowania, brak kompetencji…Dodatkowe badanie, które miałyby wykonać SW to około 100 tysięcy złotych niepotrzebnych kosztów.

Jak się okazuje działanie włodarzy Sądeckich Wodociągów jest bacznie obserwowane i nie pozostało bez echa. Poniżej cytaty z konferencji prasowej oraz odpowiedź RZGW.

Prezes Sądeckich Wodociągów powiedział m.in.:

– Wniosek o zezwolenie wodno – prawne do RZGW został złożony w lipcu 2025 roku, został wykonany prawidłowo, a decyzja o odmowie zezwolenia została wydana po 7 miesiącach.

– Każdy organ działa w ramach przepisów prawa. Organ (Polskie Wody) zmienił wykładnie w tym zakresie, wcześniej była inna, teraz żąda od spółki dodatkowych działań, które generują koszty.

– To wygląda jak skok na kasę. I to nie miało prawa się zdarzyć, nawet jeżeli przyświeca im bardzo szlachetny cel, że pieniądze są im bardzo potrzebne. Wiadomo, że Wody Polskie mają dużo obowiązków, że powinni utrzymywać nie tylko urządzenia przeciwpowodziowe, ale tak samo koryta rzeki. Nie robią tego i najlepszym dowodem jesteśmy my. Przez tyle lat nie robili żadnych prac porządkowych.

– Zgodnie z obowiązującym prawem „Organ” wydający decyzję o braku pozwolenia wydał ją całkowicie w sposób nieuprawniony. Dokonał według oceny SW rozszerzonej wykładni przepisów, które według spółki są nieuprawnione. Dlatego SW zgodnie z prawem będzie się odwoływać od tej decyzji do właściwego sądu administracyjnego (NSA). Naszym zdaniem „organ” działa bezprawnie!

– Spodziewamy się, że Polskie Wody przeprowadzą kontrolę i zostanie wydana jakaś decyzja, Ale podkreślam, każda może być zaskarżona i sądy ostatecznie będą rozstrzygać kto ma rację. Jestem przekonany, że to SW mają rację.

Odpowiedź RZGW

Formułowane na briefingu prasowym zarzuty co do działań Wód Polskich w Krakowie w procesie wydawania pozwolenia wodnoprawnego są nieprawdziwe i wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Wyjaśniamy:

Wniosek złożony przez spółkę Sądeckie Wodociągi dotyczył udzielenia pozwolenia wodnoprawnego, a nie ustalenia kolejnego okresu obowiązywania dotychczasowej decyzji Marszałka Województwa Małopolskiego (znak: SR-IV-2.7322.1.39.2015.MM z dnia 31 grudnia 2015 r.). Tym samym przywołany przez Spółkę przepis art. 414 ust. 3 ustawy Prawo wodne nie miał zastosowania w prowadzonym postępowaniu a dotychczasowe pozwolenie wodnoprawne wygasło z dniem 31 grudnia 2025 r.

Zgodnie z art. 35 Kpa załatwienie sprawy wymagającej postępowania wyjaśniającego powinno nastąpić nie później niż w ciągu miesiąca, a sprawy szczególnie skomplikowanej – nie później niż w ciągu dwóch miesięcy od dnia wszczęcia postępowania. Do tak określonych terminów nie wlicza się terminów przewidzianych w przepisach prawa dla dokonania określonych czynności, okresów doręczania korespondencji, okresów zawieszenia postępowania, okresu trwania mediacji oraz okresów opóźnień spowodowanych z winy strony albo przyczyn niezależnych od organu.

Złożony przez Spółkę wniosek o udzielenie pozwolenia wodnoprawnego nie był kompletny i zawierał braki formalne, co uniemożliwiło Wodom Polskim w Krakowie skuteczne wszczęcie postępowania administracyjnego. Dopiero dysponując kompletnym wnioskiem (data otrzymania 22 września 2025 r.) zostało wszczęte postępowanie administracyjne i przystąpiono do analizy merytorycznej przedłożonego operatu wodnoprawnego. Przeprowadzono analizę wniosku i załączników, a w ślad za tym wezwano wnioskodawcę do korekt i uzupełnień merytorycznych. Ze zgromadzonych dokumentów wynika, że każde z wezwań kierowane było do Spółki bez zbędnej zwłoki.

Odnosząc się do zarzutu nadinterpretacji prawa Wody Polskie w Krakowie podkreślają, że zawsze działają na mocy i w granicach prawa. Organ nie kwestionował prawidłowości funkcjonowania oczyszczalni. Jedynym celem, jaki przyświecał działaniom organu było dostosowanie strony formalnej tego funkcjonowania, w postaci treści udzielonego pozwolenia wodnoprawnego, do zgodności z obowiązującymi przepisami ustawy Prawo wodne i przepisami wykonawczymi.

To rodzaj i skład ścieków przyjmowanych do sieci kanalizacyjnej determinuje zakres analiz ścieków oczyszczonych.

Prawidłowość działania organu w tym zakresie znajduje potwierdzenie w orzecznictwie sądowym (wyrok WSA w Poznaniu z dnia 4 grudnia 2025 r., sygn. akt II SA/Po/509/25) i zostało potwierdzone rozstrzygnięciem Prezesa PGW WP.

Wody Polskie w Krakowie stanowczo zaprzeczają stwierdzeniom, które padły na spotkaniu, mówiącym o „skoku na kasę”.

Wypowiedzi przedstawicieli Spółki mogą sugerować, że organ celowo opóźniał wydanie decyzji, by w konsekwencji móc naliczyć kary za działanie bez pozwolenia wodnoprawnego. Jest to stwierdzenie całkowicie bezpodstawne w świetle zgromadzonego materiału dowodowego i godzi w dobre imię organu i jego pracowników.

Podkreślamy, że dołożono wszelkich starań, by postępowanie zakończyło się wydaniem decyzji o udzieleniu pozwolenia wodnoprawnego w stosownym terminie i z zachowaniem ciągłości bez szkody dla Spółki. Jako organ administracji publicznej zobowiązani jesteśmy do działania zgodnie z literą prawa.

Pracownicy Wód Polskich przedstawiają stanowisko organu, które, jak podkreślamy, nie jest swobodną interpretacją przepisów. Do kierowania się tymi przepisami zobligowany jest zarówno organ, jak i Spółka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook
Instagram

Poprawa dostępności strony