To była najlepsza odpowiedź Sandecji na nieprzychylne słowa
jakie padały pod adresem trebnera i piłkarzy po ostatnim meczu w Nowym Sączu. Zespół po dobrej grze pewnie pokonał Resovię. Czasu do odpoczynku jest niewiele bowiem we wtorek spotkanie w ramach Pucharu Polski, aż w Środzie Wielkopolskiej, a w 5 września mecz w Nowym Targu.
Resovia Rzeszów – Sandecja Nowy Sącz 0:3 (0:1)
0:1 Adam Brenkus 45 (karny), 0:2 Marcel Płocica 49, 0:3 Adam Brenkus 59.
Sędziował: Dawid Wiśniewski (Olsztyn).
Żółte kartki: Mateusz Geniec, Javier Mateo Ortíz, Jakub Letniowski – Adrian Danek, Kamil Ogorzały.
Resovia: Kuba Bochniarz – Mateusz Geniec, Myles Asei Dantoni, Damian Oko, Patryk Romanowski – Mikołaj Szkiela (79′ Jan Silny), Jakub Letniowski, Nikodem Kuzera (55′ Gracjan Jaroch), Adam Chojecki (89′ Gracjan Czapniewski), Bartosz Zimnicki (55′ Szymon Mida) – Javier Mateo Ortíz.
Sandecja: Karol Szymkowiak – Adrian Danek (63′ Kamil Ogorzały), Wiktor Pleśnierowicz, Kamil Słaby, Łukasz Gerstenstein – Marcel Płocica (70′ Eryk Kosiński), Dominik Holaň, Maciej Żurawski (75′ Tomasz Kołbon), Adam Brenkus (70′ Joan Roman), Szymon Kawała – Marko Kolar (63′ Patryk Kieliś).
W pierwszej połowie gospodarze narzucili spore tempo gry, ale Sandecja również grała szybko. Sporo krwi napsuł sądeczanom Ortiz, który był bardzo groźny w akcjach pod bramką. Kiedy wydawało się, że do przerwy będzie remis, po jednym z ataków w polu karnym był faulowany zawodnik Sandecji przez Ortiza. Pewnie jedenastkę wykorzystał Brenkus. Po zmienia stron obie drużyny starały się zdobyć gola. Jednak w 49 minucie Płocica bardzo mocnym strzałem pokonał bramkarza Resovii, który wprawdzie piłkę dotknął, ale nie zdołał jej wybić. Z każdą minut przewaga Sandecji rosła i 10 minut później Brenkus popisła się skuteczną akcją. W polu karnym minął obrońcę rywali i mocnym strzałem przy słupku posłał piłką do siatki ustalając wynik meczu.
Fot. A. Maraś.