„Czekając na Godota” – fotogaleria

Na taką sztukę czeka się podczas Jesiennego Festiwalu Teatralnego, dla takiej sztuki warto organizować ten festiwal. Teatr Narodowy przedstawił „Czekając na Godota” Samuela Becketta. Mariusz Benoit Jerzy Radziwiłowicz, Bartłomiej Bobrowski oraz Cezary Kosiński swoją grą, interpretacją sztuki „wmurowali” widzów w fotele. Nie dziwi, że artyści otrzymali owacje na stojąco.

W programie o sztuce czytamy: „Co robimy? Czekamy. […] Czekamy na Godota”. Kwestie te po raz pierwszy padły na scenie paryskiego Théâtre de Babylone w 1953 roku. Debiut teatralny Samuela Becketta uważa się za jedno z najważniejszych wydarzeń teatralnych XX wieku. Po siedemdziesięciu latach od tego wydarzenia Czekając na Godota” na scenie Teatru Narodowego wystawił Piotr Cieplak.
Bohaterów poznajemy na pustej scenie – z kamieniem, drzewem i księżycem – a jednocześnie w wieczności.
Są zagubieni. Czasem postępują wobec siebie okrutnie, czasem pochylają się nad sobą wzajemnie, czasem bezceremonialnie z siebie drwią. Żyją i czekają.
Bo co może zrobić człowiek, kiedy od nieskończoności stoi oko w oko z niewiadomą, a od siedemdziesięciu lat gra w dramacie Becketta? „Złorzecząc, przeklinając, wściekając się, jednak… czekać – podkreśla Piotr Cieplak. – Całe to czekanie na jakiegoś Godota wypełnia się i ujawnia w tym, że człowiek drugiemu człowiekowi podaje marchewkę i okrywa go marynarką, kiedy drugi marznie. Buduje się gmachy etyczne, filozoficzne, religijne, żeby to jakoś określić,
a to wszystko jest funta kłaków warte bez tego podstawowego gestu”.
Poszukiwanie w sobie stałego punktu, choćby namiastki pewności jest w istocie Hiobowe,
a jednocześnie tragikomiczne. Dramat Becketta kończy się słowami i didaskaliami: „To co, idziemy? / Chodźmy. Nie ruszają się”. „To jest nadzwyczajne! Ja w tym widzę rodzaj heroizmu. Jak nazwać to, co sprawia,
że pozostają pod drzewem i czekają?
Skąd ta dzielność?” – pyta reżyser.

„CZEKAJĄC NA GODOTA” Samuela Becketta
Teatr NARODOWY w Warszawie

Reżyseria: Piotr Cieplak.

Występują: Mariusz BENOIT, Jerzy RADZIWIŁOWICZ, Bartłomiej BOBROWSKI, Cezary KOSIŃSKI oraz dziecko Jerzy KOZŁOWSKI.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poprawa dostępności strony