Każdy mecz z krakowskimi drużynami, bez względu na kategorię wiekową jest tudny. Tak było i tym razem sądeczanie walczyli, ale zabrakło nieco szczęścia i celnych rzutów by odnieść zwycięstwo.
STS Wikar Nowy Sącz – TS Wisła Kraków 72:76 (12:17, 20:17, 23:23, 17:19)
Sędziowali: Łukasz Oleksy i Mariusz Nowacki.
STS Wikar: Sęk 26, Golonka 19, Kamiński 8, Bereś 7, Żak 5, Leśniara 4, Dziadosz 3, Baran.
TS Wisła: Łukowski 20, Jacykiewicz 17, Nowakowski 9, Dudek 8, Peniczek 8, Valkj 4, Potrawka 4, Pakpa 3, Szczepamiec 3.
Już pierwsza kwarta pokazała, że mecz będzie zacięty. Na każdą akcję sądeczan odpowiadali rywale, ale rzucali celniej. Druga część meczu była lepsza w wykonaniu drużyny z Nowego Sącza. Celne rzuty Sęka i Golonki dały punkty i po pierwszej połowie rywale prowadzili, ale tylko jednym koszem 32:34. Drugą część spotkania nieco lepiej zaczęli krakowianie, ale sądeczanie też nie odpuszczali i końcowy wynik cały czas był niewiadomą. Ostatnie sekundy nmeczu to nerwy i próby doprowadzenia do remisu. Nadzieję dał rzut za trzy punkty Żaka i zrobiło się 70:73. Rywale natychmiast odpowiedzili, kolejna akcja sądeczan, rzut Sęka i było 72:75. Goście wykoroztysali jeszcze jeden rzut wolny, a na więcej zabrakło czasu.