Czysta woda, czyli jaka?

Odpady komunalne to nie tylko tzw. śmieci, to również ścieki. Odkręcając w domach krany nie myślimy co dzieje się z wodą po umyciu garnków, spłukaniu toalety, praniu. Ten życiodajny, kiedy jest czysty, płyn trafia do kanalizacji. Kanałami ściekowymi spływa najczęściej do oczyszczalni ścieków. Warto jednak przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno, bo 20-30 lat temu, nieczystości płynęły prosto do Kamienicy, Łubinki czy Dunajca. Dzisiaj w zlewni tych rzek jest wiele urządzeń, które ścieki zamieniają na wodę, czystą!

A co to w ogóle znaczy czysta woda?

– Definicji jest dużo – mówi dr. inż. Iwona Wiewiórska Sądeckie Wodociągi – Ale tak najprościej, czysta woda jest pozbawiona toksycznych związków, które mogą szkodzić, ale zawierająca też odpowiednią ilość minerałów i związków chemicznych, które sprzyjają rozwojowi organizmów, itd…

– A czy ludzie, którzy piją czystą wodę z różnych źródeł, nie mają się czego obawiać?

– Nie zawsze. Jeżeli jest odpowiednio często badana i odpowiada określonym normom to nie ma niebezpieczeństwa. Ale to wynika z badań w laboratorium. Ale warto dodać, że co kilka lat robione są badania, pojawiają się kolejne normy, bo w wodzie znajdują się nowe związki i trzeba określić ich wpływ na żywe organizmy. Przedstawiane są dawki jakie mogą się znajdować w wodzie by nie szkodziły. Normy wynikają z danych WHO, czy Ministerstwa Zdrowia.

– Tak podchodząc do „czystości” wody, tak skrajnie, to taki płyn byłby zupełnie wyjałowiony, po prostu bez smaku.

– Oczywiście. Normy nie tylko wskazują (lub pokazują, lub ustalają) poziomy toksyczności związków chemicznych, ale też dopuszczalne minimalne zawartości m. in. makroelementów jak sód, potas, wapń, magnez, korzystnie wpływających na organizm człowieka oraz wskazują na odpowiednie PH, przewodnictwo wody, twardość, itd… Chodzi o to by wody nie wyjałowić z podstawowych minerałów niezbędnych do życia jak sód, potas, magnez, węglany, wodorowęglany…

– Czyli wszystkie wody mineralne, które kupujemy te związki mają.

– Tak, to widać na etykietach, gdzie jest dokładnie opisane co taka woda zawiera. Ale należy podkreślić, że wody mineralne i lecznicze mają tych opisanych pierwiastków więcej aniżeli woda wodociągowa.. Dlatego nie należy przesadzać, bo picie danej wody mineralnej w sposób ciągły, może danemu organizmowi nie służyć, dotyczy to szczególnie ludzi chorych.

– Ale pani zajęła się szczególnymi związkami w wodzie, które mogą mieć negatywny wpływ na ludzi, na żywe organizmy.

– Tak, chodzi ogólnie o obecność w wodzie farmaceutyków i mikroplastików.

– Ale skąd w wodzie farmaceutyki? To dość zaskakujące! Ludzie wyrzucają lekarstwa do ścieków, rzek, czy to są wydzieliny ludzkie, skąd są w wodzie?

– To jest temat bardzo rozległy, ponieważ te lekarstwa, które my używamy, niestety coraz powszechniej, czyli np. środki przeciwzapalne i przeciwbólowe jak ibuprofen, paracetamol są szeroko dostępne. Niemal w każdym sklepie, kiosku, na stacji benzynowej można je nabyć. Boli nas głowa, zażywamy. A co za tym idzie, wydalamy. Bardzo duża ilość tych związków przedostaje się do wody ze ściekami bytowo – gospodarczymi. Niestety nie każda oczyszczalnia, a praktycznie żadna, nie jest w stanie usunąć tego typu związków. Najbardziej pod tym względem wodę zanieczyszczają ścieki szpitalne, które skażają środowisko, pod kątem farmaceutyków. Każda tak placówka powinna być wyposażona w ekstra oczyszczalnię. W Polsce takich instalacji jest niewiele.

– Te wszystkie odpady polekowe trafiają do wody?

– Część trafia do ścieków, później do oczyszczalni i oczyszczona woda trafia do wód powierzchniowych. Część może pośrednio również zasilać wody gruntowe…

– Jakie ilości związków farmaceutycznych system urządzeń może usunąć ze ścieków?

– Obecnie trwają badania. Ale w zależności od stosowanej technologii w danej oczyszczalni ścieków od kilkunastu do kilkudziesięciu procent w przypadku farmaceutyków. Czyli pozostała część, która trafia do wód ze ściekami nieskanalizowanymi, ze spływami powierzchniowymi itp. musi trafić do zakładu uzdatniania/oczyszczania wody.

– Czy to się da usunąć z wody np. pobranej z rzeki?

– Oczywiście, że się da, ale stosując bardzo nowoczesne i kosztowne procesy. Nasz zakład uzdatniania wody stosując węgiel aktywny, ozon, itd. jest w stanie usunąć farmaceutyki z wody surowej. Warto pokreślić też fakt, że do tej pory nie ma obowiązku badania wody pod tym kątem. Dopiero Nowa Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2020/2184 wprowadza listę obserwacyjną substancji i związków wzbudzających zainteresowanie w odniesieniu do wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.

– Przeprowadzała pani badania na naszej stacji uzdatniania wody i wiemy, że nasza woda jest czysta i taka trafia do wodociągów.

– My badamy jakość wody nieustannie i nie ma żadnych przeciwwskazań by ją spożywać na surowo, czyli prosto z kranu. Zrobiliśmy badania pod kątem farmaceutyków i stwierdziliśmy, że jest wszystko w granicach normy. A badaliśmy np. estrogeny czy nonylofenole, które np. doskonale naśladują hormony żeńskie czy męskie, a co za tym idzie zaburzają gospodarkę hormonalną organizmu. To także przedwczesne dojrzewanie dzieci, uszkodzenie DNA komórek, feminizacja organizmów wodnych itd.. To obserwujemy już u ryb, a jeżeli dzieje się u zwierząt, to może to się stać również u ludzi. Warto zwracać uwagę na to jak postępujemy w domach z lekarstwami. Jeżeli są przeterminowane, nie wolno wyrzucać do kosza, bo to trafią na wysypisko, potem farmaceutyki przenikają do wód podskórnych. Ta tendencja jest już zauważona w świecie. Są prowadzone badania i obserwacje co z tego wynika, i jaki ma to wpływ na środowisko, czyli na nas. Oczywiście nie można mówić, że to już jest jakieś zagrożenie, ale ono może wystąpić, czyli należy takim zjawiskom zapobiegać już teraz!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook
Instagram

Poprawa dostępności strony