„Odejście głodomora”, czyli sentymentalne spotkanie po latach

W ramach obchodów 100-lecia powstania Teatru im. Bolesława Barbackiego w Nowym Sączu odbyło się spotkanie aktorów, twórców spektaklu „Odejście głodomora” Tadeusza Różewicza. Niespodzianką był film jaki nakręcono podczas przedstawienia w DKK.

– Cieszę się, że mogliśmy spotkać po prawie 40 latach– mówił reżyser przedstawienia Janusz Michalik. – Ten spektakl odbył się w 1986 roku. Kilku osób już z nami nie ma, niektórzy nie mogli przybyć, jak Przemek Tejkowski (kwarantanna), ale dzięki internetowi mogliśmy się z nim połączyć. To przedstawienie było ważne dla nas, dla teatru i niektórych aktorów. Dzięki Staszkowi Adamowiczomi (śp.) mamy ten spektakl zarejestrowany. Jest kiepskiej jakości, ale jest. To nasza historia. Za kilka dni kolejna premiera TB – Moralność Pani Dulskiej – również w ramach 100 lecia Teatru.

– To był dla mnie wyjątkowy spektakl – opowiadał Przemysław Tejkowski. – To wtedy na scenie zrozumiałem, że Teatr, to jest to co chcę robić w życiu. Sprzed lat pamiętam bardzo dobrą grę, wręcz profesjnalną koleżanek i kolegów. Nawet nie dawno o tym przedstawieniu opowiadałem znajomym. Skończyłem szkołę teatralną, ale nie jestem nigdzie na etacie. Gram za granicą, napisałem trzy sztuki. Realizuję swoje marzenia artystyczne.

– Kiedy robiliśmy „Odejście głodomora” razem z Januszem zastanawialiśmy się nad scenografią – mówił Krzysztof Kuliś, który przez wiele lat w Teatrze Barbackiego był, a i dzisiaj wspomaga swoją artystyczną wizją, realizacje sceniczne. – To właśnie wtedy zaistniała na scenie tzw „ciemna dziura”. To było miejsce z tyłu sceny, mało widoczne, ale okazało się niezwykle ważne. Z łezką w oku oglądałem film.

Po spotkaniu nie brakowało długich rozmów, co było, jak jest…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook
Instagram