XXXI Festyn Rowerowy w strugach deszczu

Mimo deszczowej pogody odbył się XXXI Festyn Rowerowy w Nowym Sączu. Przed sądeckim ratuszem zabrała się grupa najwytrwalszych rowerzystów, którzy nie bacząc na to co niesie niebo przemierzyli trasę z centrum grodu do Miasteczka Galicyjskiego.

Na trasie były czteroletnie dzieci z rodzicami i całkiem doświadczeni życiowo miłośnicy dwóch kółek. Jak zawsze całą grupę prowadziły radiowozy sądeckiej policji a jako ostatni jechał ratownik Krzysztof Olejnik. W Miasteczku Galicyjskim przemoczeni do suchej nitki uczestnicy Festynu tryskali humorem, który podsycał opowieściami Zbigniew Kukla.

– Muszę powiedzieć, że nie pamiętam aby w poprzednich latach tak nas doświadczyła pogoda – mówił organizator Festynu Rowerowego, sądecki radny Antoni Rączkowski. – W czasie przejazdu, już na ul. Lwowskiej, dopadła na prawdziwa ulewa, ale nikt nie wymiękał, wszyscy dojechali do Miasteczka Rowerowego, gdzie na wszystkich czekały niespodzianki. Były lody od firmy Koral, woda Piwniczanka, upominki dla najmłodszych, którzy otrzymali kaski rowerowe, dzwonki do rowerów…Nikt nie narzekał. Do zobaczenia za rok.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

Poprawa dostępności strony