Z pewnością ten mecz należy do tych dziwnych. Rywalki zaskoczyły sądeczanki szybką grą co przyniosło zdecydowane prowadzenie gościom. Mimo ambitnej gonitwy sądeczanek odrobić start z pierwszej połowy już się nie dało.
UKS Żak Nowy Sącz – SPZ WJM Millennium Hall Rzeszów 74:95 (13:35, 23:29, 20:13, 18:18)
Sędziowali: Łukasz Oleksy i Joanna Gajdosz.
UKS Żak: Olchawa 20 (4×3), Kalinowska 10 (2×3), Pietrzak 8, Jakubczyk 8 (2×3), Mróz 6, Kurzydło 4, Hajduk 4, Kantor 4, Strachanowska 2, Sowa.
SPZ WJM: Koroszec 27 (1×3), Babieczko 21 (1×3), Węglarz 18 (3×3), Hnida 16 (1×3), Żak 13.
Zespół UKS Żak przystąpił do meczu bez 4 zawodniczek, które stanowiły o grze, wszystkie wyeliminowały kontuzje i choroby. Samo spotkanie rozpoczęło się dla sądeczanek najgorzej jak mógł. Rzeszowianki grały bardzo szybko, a koszykarki z Nowego Sącza podjęły rękawice co przyniosło opłakane skutki. Po 5 minutach pierwszej kwarty zespół gości prowadził 26:7, by mieć na koncie 35:13. Druga część meczu przyniosła niewielką poprawę, ale do przerwy przyjezdne wypracowało dużą przewagę 64:36. Po zmianie stron na parkiecie zaczęły dominować sądeczanki, które przeprowadzały szybkie skuteczne ataki. Trzecią kwartę wygrały sądeczanki i na tablicy pojawił się wynik 56:77. Ostatnia część meczu to próby odrobienia strat. Niestety koszykarki z Nowego Sącza grały niecierpliwie, pojawiły się błędy w ataku i karta zakończyła się remis, a cały mecz porażką.











