To był już ostatni sprawdzian zespołu MKS Sandecja przed rundą wiosenną. Rywale ze Skawiny nie byli łatwym przeciwnikiem. Piłkarze Sandecji musieli się mocno natrudzić by pokonać 4 drużynę III ligi.
Sandecja Nowy Sącz – Wiślanie Skawina 4:1 (0:1)
0:1 Dawid Dynarek 53 (karny), 1:1 Adam Brenkus 66, 2:1 Wiktor Pleśnierowicz, 69, 3:1 Daniel Pietraszkiewicz 89 (karny), 4:1 Przemysław Skałecki 92
Sandecja: Karol Szymkowiak, Mateusz Jeleń – Wiktor Pleśnierowicz, Przemysław Skałecki, Tomasz Nawotka, Kamil Słaby, Piotr Kowalik, Kamil Ogorzały, Daniel Pietraszkiewicz, Karol Smajdor, Bartłomiej Kasprzak, Maciej Żurawski, Adam Brenkus, Adrian Danek, Leon Ziętek, Wojciech Błyszko, Kacper Talar, Aleksander Wołczek, Eryk Kosiński, Siméon Ouré, Bartłomiej Juszczyk, Filip Piszczek.
Wiślanie Skawina: (I połowa) Patryk Pietruszewski – Patryk Kołodziej, Krystian Bociek, Michał Banik, Patryk Wiszniowski, Nikodem Morawski, Grzegorz Marszalik, Adam Cytacki, Dawid Dynarek, Piotr Kron, Błażej Radwanek. (II połowa) zawodnik testowany – Hugo Woyna-Orlewicz, Mateusz Letkiewicz, Patryk Wiszniowski, Nikodem Morawski, Rostysław Szkitun, Bartłomiej Sowa, Dorian Gądek, Piotr Kron, Wiktor Kłos, zawodnik testowany.
Od początku spotkania na boisku było bardzo gorąco. Piłkarze ze Skawiny walczyli jakby grali o medale. Obok ciekawych akcji nie brakowało przepychanek fizycznych, a częściej słownych. Mimo to zawodnicy z Nowego Sącza realizowali założenia taktyczne. Pod koniec pierwszej połowy, a grano 2×60 minut, rywale zaatakowali i w polu karnym Sandecji został sfaulowany piłkarz ze Skawiny. Skutecznym egzekutorem jedenastki był Dynarek, cho ć bliski wybronienia był Szymkowiak. Po zmianie stron, po niespełna 10 minutach gry było już 2:1 dla Sandecji. Pod koniec meczu padły kolejne dwa gole. Biało czarni wygrali, a trener Smalec chyba już wie, kto powinien wystąpić za tydzień w Bielsku Białej.







