Debata, czyli odpowiedzi na pytania

Zgodnie z zapowiedzią wczoraj (20.07) w sądeckim ratuszu odbyła się debata poświęcona budowie spalarni odpadów komunalnych w Nowym Sączu, na terenie firmy NEWAG.

Co to znaczy – debata-: dyskusja o sformalizowanej formie, która dotyczy wyboru najlepszego rozwiązania omawianego problemu lub sprawy, mająca miejsce najczęściej w większym gronie osób, np. na zebraniu, posiedzeniu, zgromadzeniu, zjeździe.

Debata w sądeckim ratuszu polegała na tym, że specjaliści związani z tego typu obiektami, przedstawiciele firmy NEWAG oraz UM Nowy Sącz odpowiadali na przesłane przez mieszkańców miasta pytania.

NEWAG: Józef Michalik – wiceprezes Zarządu NEWAG S.A, Elżbieta Olędzka – koordynator ds. konsultacji i Stanisław Gastoł – ekspert ds. inwestycji. Odpowiedzi udzielali także eksperci naukowi dr inż. Aleksander Sobolewski oraz prof. dr hab. Janusz Mikuła z Politechniki Krakowskiej.

Urząd Miasta reprezentowali: Magdalena Majka – wiceprezydent Nowego Sącza, dr Krzysztof Głuc – przewodniczący Rady Miasta Nowego Sącza, Paweł Kupczak – prezes MPEC w Nowym Sączu, Magdalena Zychowicz – dyrektor Wydziału Komunalnej Obsługi Miasta oraz Magdalena Małek – zastępca dyrektora Wydziału Środowiska.

Przedstawiciele Komitetu Społecznego STOP Spalarni w ratuszu nie przybyli, choć miejsca były dla nich przygotowane.

Sądeczanie pytali fachowców m. in. o to dlaczego w UE odchodzi się od spalarni

– czy zamieszkaliby na osiedlu Nawojowska, po wybudowaniu spalarni, w tym miejscu

– dlaczego nie zlecono niezależnego audytu w sprawie tej inwestycji,

– czy prawdą jest że miasto będzie ponosić koszty emisji C-2,

– czy brano pod uwagę inne lokalizacje

– czy komin spalarni, a będzie wysoki (ok. 45 m), nie zeszpeci miasta

– ile będzie kosztować ciepło po uruchomieniu spalarni,

– dlaczego referendum ma się odbyć podczas wakacji..

– czy mieszkańcy otrzymają odszkodowania jeśli powstanie spalania.

– ile tirów będzie jeździć z odpadami, ile wyjeżdżać z popiołami?

Ci, którzy słuchali debaty – tylko on-line – mogli usłyszeć, że w UE nie kończy się budować spalarni, ale prowadzi modernizację technologii. W Polsce jest kilka mln ton odpadów, z którymi nie ma co robić. Stąd pomysł na spalarnie, które dadzą prąd i ciepło. W UE jest 500 spalarni, gdzie przetwarza się 3 razy więcej odpadów w przeliczeniu na 1 mieszkańca. Zanim rozpocznie się inwestycję trzeba uzyskać wiele pozwoleń, od ok. 30 instytucji państwowych, które wydaja swoje opinie. Warto podkreślić fakt, że do termicznej utylizacji nie trafią śmieci, ale odpady po recyklingu, które mają wartość opałową. Do spalarni trafi ok. 45 tys. ton odpadów, z czego połowa koleją. Do ich przewozu będą specjalnie przystosowane wagony i samochody. W ciągu doby do spalarni przyjeżdżać będzie 16 tirów, w trzy będą wywozić popioły.

Tego typu urządzenia są pod pełną, całodobową kontrolą. Wymogi bezpieczeństwa, jeśli chodzi o to co ulatuje z komina są 10 razy ostrzejsze niż w innych obiektach. Jeżeli nastąpi cokolwiek złego w trakcie obróbki termicznej, to w ciągu 10 sekund nastąpi przerwanie procesu spalania.

Debata trwałą nieco ponad 1,5 godz. Jej pełny zapis jest na stronach Urzędu Miasta.

Podczas transmisji trwała też zażarta dyskusja w internecie. Patrząc na ich wydźwięk, to szans na pozytywne odpowiedzi w referendum trudno liczyć. Warto podkreślić fakt, że obawy co do samego głosowania zgłosił wojewoda, a już w niedzielę 24 lipca sądeczanie mają szanse na wyrażenie swojej opinii, co myślą o budowie spalarni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook
Instagram