Droga dla spalarni śmieci w Nowym Sącz otwarta

Tak jak można się było spodziewać wtorkowa sesja Rady Miejskiej była momentami bardzo gorąca. Zwolennicy i przeciwnicy budowy spalarni przerzucali się argumentami, czasami głośno. Ostatecznie 11 radnych zagłosowało za, a 10 było przeciw. Taki wynik to efekt nieobecności podczas głosowania Artura Czerneckiego, który wcześniej brał udział w obradach, bo w momencie podjęcia decyzji – zniknął. Z opozycji nie było Janusza Kwiatkowskiego, który nie brał udziału w sesji.

Oczywiście taki wyniki to jeszcze nie zezwolenie na budowę spalarni, ale teraz inwestor może przystąpić do działania, bowiem przyjęto uchwałę dotyczącą zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. A chodzi miejsce budowy, na terenie firmy NEWAG przy ul. 29 Listopada, niemal w środku osiedla mieszkaniowego. I właśnie to budzi tak duże emocji i sprzeciwy. Ludzie obawiają się przede wszystkim wpływu spalarni na ich zdrowie. Ludzie pytają co będzie ulatywać z komina, który będzie miał kilkadziesiąt metrów wysokości? Przyjęta uchwała RM to bardzo poważny krok w kierunku realizacji inwestycji.

Warto przypomnieć, że było to trzecie podejście do tej spraw. W styczniu radni przychylili się do pomysłu NEWAG, co wywołało gwałtowne protesty mieszkańców, powstał nawet komitet protestacyjny „Stop spalarni”. Odbyło się szereg spotkań z ludźmi Osiedla Nawojowska. Kolejna sesja w tej sprawie, w kwietniu, po dyskusji uchwała została uchylona.

Przeprowadzone było referendum. Na 63333 mieszkańców Nowego Sącza uprawnionych do głosowania, udział wzięło zaledwie 4175 mieszkańców Nowego Sącza. Frekwencja wyniosła 6,59 procent z wymaganych co najmniej 30 proc.

Co dalej? Inwestor musi pokonać wiele przeszkód formalnych, uzyskać mnóstwo zgód, z oddziaływaniem na środowisko włącznie, co nie będzie takie proste.

Sądząc po emocjach jakie towarzyszą tej inwestycji nic jeszcze nie jest przesądzone.

Z pewnością problem śmieci w Nowym Sączu jest bardzo poważny tym bardziej, że nieuchronnie kończy się czas użytkowania wysypiska na Zabełczu, a nowego miejsca nie ma. Spalarnia jest jakimś wyjściem, ale czy na pewno w tym miejscu? Dlaczego nie szukano innej lokalizacji, a takie jest. To grunty za oczyszczalnią ścieków. Teren przemysłowy, bez zabudowy mieszkalnej. Jednak, jak ktoś z możnych powiedział: „tam nie ma instalacji MPEC”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook
Instagram

Poprawa dostępności strony