Pewne zwycięstwo Sandecji

I stało się. Sandecja na własnym boisku wygrała, pokonując w zaległym meczu GKS Jastrzębie 2:0. Zwycięstwo cieszy, choć piłkarze z ul. Kilińskiego 47 ciężko na to zapracowali.

Sandecja Nowy Sącz – GKS Jastrzębie 2:0 (0:0)

1:0 Łukasz Zjawiński 71, 2:0 Rafał Kobryń 75.

Sędziował: Sebastian Tarnowski (Wrocław).

Żółte kartki: Łukasz Zejdler, Vladyslav Okhronchuk (dwie).

Czerwona kartka: Vladyslav Okhronchuk 39 (za dwie żółte).

Sandecja: Dawid Pietrzkiewicz – Kornel Osyra, Dawid Szufryn, Kamil Słaby, Rafał Kobryń, Tomasz Nawotka (83′ Jakub Zych) – Damir Śovśić (73 Gershon Koffie), Elhadji Maissa Fall, Damian Chmiel (46 Svetoslav Dikov), Michał Walski – Łukasz Zjawiński.

GKS Jastrzębie: Bartosz Neugebauer – Mateusz Bondarenko, Oliver Podhorin, Łukasz Zejdler (77 Mateusz Słodowy), Remigiusz Borkała (77 Szymon Zalewski) – Vladyslav Okhronchuk, Wojciech Łaski, Dariusz Kamiński (60 Daniel Stanclik), Nataniel Wybraniec (81 Dawid Szkudlarek), Konrad Handzlik (60 Michał Kuczałek) – Marek Fabry.

Mecz miał dwa oblicza, tak jak dwie połowy. W pierwszej przy dziennym świetle było dużo biegania, ale mało składnych akcji, choć okazji do strzelenia goli nie brakowało. Swoich sił próbowali Chmiel, Walski i Zjawiński. Jednak brakowało celnego strzału oraz dokładnego podania. W 39 minucie Okhronchuk, zobaczył drugą zółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Rywale od pierwszych chwil spotkania utrudniali grę zawodnikom Sandecji blokując strzały czy przejmując podania.

Po przerwie już przy sztucznym oświetleniu zobaczyliśmy inny mecz. Sandecja zaatakowała, ale wyjątkowym szczęściem, ale też dużymi umiejętnościami popisywała się bramkarz gości, który wbijał lub łapał piłkę w niesamowitych sytuacjach. Szturm gospodarzy trwał w najlepsze, ale nic z tego nie wynikało. Strzelał Walski, Szufryn, Fall, Nawotka, Dikov, a piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki GKS. Dopiero w 71 minucie futbolówka pod uderzeniu Walskiego trafiła w słupek, ale na miejscu był Zjawiński, który tym razem się nie pomylił. Kilka chwil później znakomitym strzałem popisał się Kobryń ustalając wynik meczu na 2:0.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook
Instagram

Poprawa dostępności strony