Powrót do szkoły – uciecha czy rozterka?

Za nami pierwszy tydzień września, co za tym idzie również pierwszy tydzień szkoły. Dla niektórych uczniów pierwszy od bardzo dawna. Bo chociaż starsze klasy wróciły na moment do tradycyjnej nauki przed samymi wakacjami to już nie było to samo.

Podczas pandemii zatarły się pewne przyzwyczajenia, pobudka rano, przygotowanie posiłku do szkoły, niektórzy rodzice musieli zostać w domach z dziećmi, nauczyciele musieli wdrożyć zupełnie inny system nauczania. Nie było normalnego kontaktu z rówieśnikami, a większość czasu trzeba było spędzić przed monitorami komputerów bądź laptopów. Dla dzieci i młodzieży szkolnej oraz przedszkolaków, które przez pewien czas także musiały pozostać w domach, świat stanął zupełnie na głowie.

A jak wygląda ten początek, póki co normalnego, września?

Dzieci z klas 1-3 w znakomitej większości z zapałem i entuzjazmem wróciły do szkoły po tak długiej przerwie spowodowanej przez pandemię. Już na 1 lekcji pytały, czy ten rok będzie “normalny”. Bardzo się cieszą, że mogą się spotykać, rozmawiać, bawić się, dzielić się swoimi doświadczeniami i przeżyciami. Niektórym jednak do szkoły nie chciało się wracać, ponieważ przywykli już do nowej sytuacji, w której dostrzegli wiele korzyści. – opowiada Pani Anna, wychowawczyni klas 1-3 w SP Królowa Górna – Można było dłużej się wyspać, nie czesać włosów, nie wychodzić z piżamy, jeść lub grać w czasie lekcji. Nawet niektórzy rodzice wspominali, że podczas nauki zdalnej ominęła ich codzienna bieganina, rozwożenie dzieci po szkołach, co było dla nich dużym ułatwieniem w rozplanowaniu dnia. Problemy z jakimi uczniowie wrócili to z pewnością większa dekoncentracja, uzależnienia od komputerów i smartfonów, trudności w relacjach społecznych, braki w nauce, a ponadto apatia i wycofanie. Zdalna edukacja rozleniwiła uczniów, osłabiła ich motywację, a niektórych skutecznie zniechęciła do nauki. Młodsze dzieci tęskniły głównie za normalnymi kontaktami, relacjami z rówieśnikami i “dawną” szkołą bez dystansów.

W najlepszej sytuacji obecnie są niewątpliwie przedszkolaki, którym mimo wszystko, dane było gościć w swoich placówkach najwięcej czasu podczas pandemi. Uczniowie klas wyższych także nie narzekają na to, że lekcje w końcu odbywają się w należyty sposób, ale tu powodem do zmartwień może być problem z nadrobieniem materiału.

Cieszę się z powrotu do szkoły – mówi nam Lena, uczennica klasy 4 SP nr 9 w Nowym Sączu – Fajnie jest się spotkać z koleżankami i kolegami i wiem, że nauka w szkole więcej mnie nauczy niż nauka w domu. Nie chce wracać na lekcje zdalne.

Ogólnie cieszymy się z powrotu do szkoły pod względem widywania się z ludźmi bo nasze zamknięcie mocno odbiło się na psychice, jednak nie mieliśmy kontaktu . Z powrotu do szkoły jako takiej nie do końca. Niektórzy nauczyciele na spokojnie tłumaczą nam wszystko co było na zdalnych bo mają świadomość tego, że nauka online to jednak coś innego i potrzebne są nam jakieś powtórki, ale z drugiej strony, tu opinia od maturzysty 2022 – boi się on, że nie wyrobią z materiałem bo ich pan od chemii robi wszystko bardzo wolno – inni nauczyciele niestety nie mają takiego poczucia, że możemy czegoś nie umieć i potrzebujemy chwilki żeby przywyknąć do nauki stacjonarnej i zaczynają z grubej rury. Mamy sporo zapowiedzianych kartkówek i sprawdzianów na najbliższy czas co powoduje większy stres i przez to mniej efektywną naukę. – opowiadają nam uczennice Jezuickiego Centrum Edukacji, Zosia i Ola z 3 klasy liceum – Dużym plusem zdalnych był fakt, że mieliśmy czas dla siebie, a przynajmniej więcej niż teraz, bo nie musieliśmy np. dojeżdżać do szkoły. Łatwiej było np. pogodzić lekcje w szkole muzycznej z lekcjami normalnymi i mogliśmy się skupić na tym na czym chcieliśmy bo nauczyciele nie byli tak wymagający. Teraz na pewno czujemy dużo większa presję i czasem mamy przeczucie, że przez zdalne nauczanie nasz wyniki z matur będą gorsze bo nie przerabialiśmy tematów tak dokładnie jak wyglądałoby to w szkole.

Jak sobie poradzić z całą tą sytuacją? Zapytaliśmy o to Natalię Koclegę, sądeczankę i pedagoga szkolnego, która na co dzień pracuje w placówce w Krakowie

Najważniejsze, żeby w całym tym powrocie do szkoły – tego powrotu nie demonizować. Oczywiście uczniom, może być trudniej, chociażby z samym odzwyczajeniem się od notorycznego patrzenia w ekran telefonu albo ze skupieniem uwagi. Ale jeśli tylko dostaniemy szansę, na to aby w tej szkole zostać dłużej – wszystko w końcu wróci do normy.

Życzymy wytrwałości i powodzenia uczniom jak i nauczycielom w odnalezieniu się na nowo w codzienności szkolnej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook
Instagram