W Świdniku 8 domów bez wyjazdu, brakuje kilkuset metrów drogi, zatkane przepusty, podmyte drogi…

Dopiero dzisiaj, kiedy odeszły wody, kiedy zaczęto usuwać tony błota, żwiru, śmieci, krzaków mieszkańcy Zawadki, Tęgoborzy i Świdnika mogli zobaczyć ogrom zniszczeń jakich dokonał żywioł.

Pracuję w gminie Łososina Dolna już 26 lat, ale czegoś takiego nie pamiętam – opowiada pracownik samorządowy. – Drogą płynęła normalna rzeka. Nie dało się nic zrobić. Dopiero teraz widać co się stało. Ludzie robią wszystko co mogą by jak najszybciej wrócić do normalności. Odtykane są przepusty, przywracana jest drożność przydrożnych rowów. Tam gdzie błoto i woda wdarła się na posesje całe rodziny usuwają skutki nocnej nawałnicy. Jednak pracy jest tak dużo, że potrzeba wielu dni i tygodni by przywrócić porządek.

Najtrudniejsza sytuacja jest za potokiem. Woda i to niosła ze sbą zerwała małe mostki. Obecnie osiem domów jest odciętych od drogi głównej, jeszcze długo nie będą mieli wyjazdu. Nieco dalej w Świdniku zniknęło kilkaset metrów asfaltowej drogi.

– Mieszkam tu już 50 lat – opowiada jeden z sądeczan. – Nigdy, nawet w 1997 roku tak nie było. Mieliśmy fajną asfaltową drogę i już jej nie ma. Warto dodać, że potok, który płynie wzdłuż tej drogi przed II wojną był umacniany betonowymi kostkami. I ta część konstrukcji została, natomiast zniknęło wszystko to, co było robione współcześnie.

W Zawadce woda, błoto i kamienie połynęły drogą i polami. Siła była tak duża, że fragmenty nowego chodnika znalazły się na pobliskiej posesji.

Żywioł okazał się kolejny raz silniejszy niż ludzie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook
Instagram