To był wieczór pełen wspomnień, nostalgii i znakomitej muzyki. Na Peryferiadzie wystąpił Andrzej Szęszoł z zespołem. Publiczność długo nie chciała wypuścić ze sceny artystów, którzy wykonali na bis, który nie był publicznie grany od 25 lat.
– Muszę powiedzieć, że występując tu zatoczyłem koło historii – mówił Andrzej Szęszoł, artysta związany z Mieleckim Zagłębiem Piosenki, śpiewający autor i wykonawca piosenek. – Pojawiłem się tutaj w Starym Sączu 43 lata temu na słynnym KRAM-ie. Jako 17-letni chłopak trafiłem pod skrzydła m. in. Krzysztofa Heringa, Henryka Mosny czy Elżbiety Zapędowskiej. Wspominam ten czas z nostalgią bo opiekowali się nami znakomici artyści, którzy wskazywali nam kierunki artystycznej drogi, uczyli. Dzisiaj przyjechałem z zespołem, a nasze piosenki to jest to co nam w sercach gra. Utwory powstają najczęściej we współpracy z Andrzejem Ciachem.
Zespół: Andrzej Szęszoł – gitara, śpiew,
Olga Szęszoł (córka) – flety barokowe, śpiew (specjalizuje się w muzyce dawnej),
Witold Góral – gitara (puzonista),
Jarosław Kmieć – fortepian, akordeon,
Tadeusz Kmieć – instrumenty perkusyjne, fortepian.
Dla takich wieczorów warto być na Peryferiadzie.