Konkurs jest po to by się pokazać, a nie wygrać

To było chyba najważniejsze zdanie – motto – dzisiejszej konferencji prasowej poświęconej XIX Międzynarodowemu Konkursowi im. Ady Sari.

– Bardzo się cieszę ja i wszyscy ci, którzy pracowali przy organizacji konkursu oraz podczas jedgo trwania – mówił dyrektor MCK Sokół w Nowym Sączu Andrzej Zarych. – Do końca właściwie nie byliśmy pewni, że się odbędzie. Tytaniczą pracę wykonało jury, które musiało przesłuchać ponad 200 nagrań by wybrać tych najlepszych. Ostatecznie do Nowego Sącza przyjechało ponad 40 młodych artystów. Bardzo dziękuję wszystkim!

– Konkurs stał na bardzo wysokim poziomie artystycznym – dodała wielka artystka, dyrektor artytyczny konkrusu Małgorzata Walewska. – Wszyscy śpiewali znakomicie, ale musieliśmy wybrać tych, którzy na to najbardziej zasługiwali. Dlaczego nie było pierwszych nagród? Odpowiedź ta sama od lat. Przyznanie nagrody to suma punktów ze wszystkich, trzech etapów konkursu. A, że nikt nie zebrał ich wystarczająco dużo stąd zabrakło pierwszej nagrody. Koncert finałowy był, co widzieliśmy nerwowy. To zawsze powoduje, że śpiewa się inaczej, a potrzeby jest luz. To przede wszystkim sprawa oddechu. Jeżeli umie się go kontrolować, wtedy wszystko wychodzi bardzo dobrze. Tego też trzeba się nauczyć. I kolejna ważna sprawa, dla młodych śpiewaków. Konkurs służy przede wszystkim po to by się pokazać, a nie po to by go wygrać. Z takim nastawieniem trzeba do tego podchodzić. Znamy wielu artystów, którzy nie otrzymali nagrody w konkursie, ale zostali zauważeni i później robili kariery artystyczne.

– Jestem bardzo szczęśliwa z otrzymanej nagrody, nie spodziewałam się tego – mówiła Ketevan Chuntishvili, sopran z Gruzji, absolwentka Wydziału Dramatu i Mediów Uniwersytetu Muzycznego w Hanowerze, w klasie Marka Rzepki, otrzymała II nagrodę (15 tys. zł) w kategorii głosów żeńskich na XIX Międzynarodowym Konkursie Sztuki Wokalnej im. Ady Sari w Nowym Sączu. – Po raz trzeci brałam udział w konkursie. Bardzo dziękuję wszystkim, atmosfera była bardzo dobra.

– Czuję radość i satysfakcję, że tak tytaniczny wysiłek został doceniony. Do tego konkursu przygotowywałem się 6 lat u prof. Adama Zdunikowskiego. Byliśmy bardzo zdenerwowani, to była taka mała wojna nerwów. Teraz dopiero zaczyna to z nas schodzić. Mam nadzieję, że uda się mi jeszcze do Nowego Sącza wrócić – dodał laureat II nagrody w kategorii głosów męskich David Roy baryton, absolwent studiów licencjackich na kierunku wokalistyka w Akademii Muzycznej im. Feliksa Nowowiejskiego w Bydgoszczy, w klasie Adama Zdunikowskiego.

W sobotę wieczorem koncert laureatów i wręczenie nagród.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook
Instagram