W Starym Sączu rozpoczęła się VI Peryferiada Kanikuła Filmowa i to od razu z najwyższej półki. Gościem publiczności był Krzysztof Zanussi, który opowiadał o swojej pracy, a właśnie skończył montaż najnowszego filmu. Mimo 87 lat wciąż pracuje. Po spotkaniu do mistrza ustawiła się długa kolejka po autografy.
Spotkanie z reżyserem prowadzili Fili[p Nowak oraz Łukasz Maciejewski, którzy pytali o wiele spraw związanych z filmem i życiem.
Jednym ze zwyczajów osób odwiedzających Krzysztofa Zanussiego jest zostawianie swojej fotografii. Albumów, które powstałych z tych obrazów jest ok. 100.
– Teraz już sam robię zdjęcia, bo dla mnie, ludzie w średnim wieku pamiętają, każdy nosił ze sobą parę fotografii, takich do dowodu, do przepustki, do legitymacji. Staliśmy w kolejkach po wizy do różnych krajów i wszędzie tam żądano od nas fotografii, więc fotografia była częścią wyposażenia każdego człowieka. To minęło, teraz proszę o fotografię, ludzie patrzą zdziwionym wzrokiem, wszystko jest w telefonie i wtedy zostaje nam tylko do dyspozycji mój własny aparat. Fotografuję moich gości i tak zostaje ten krajobraz twarzy, wśród których się obracam…- mówił Krzysztof Zanussi.
Uczestnicy Perferiady mieli okazję zobaczyć :Strukturę kryształu”.
– To jest bardzo krótki film. Dlaczego, bo on był dużo dłuższy, ale strasznie nudny. I wtedy trzeba było ścinać do minimum takiego, żeby to jeszcze był film pełnometrażowy. Więc może wspomnę, jak ze „Strukturą kryształu” jeszcze przed premierą było. Na spotkaniu z publicznością i byli to stróże prawa od ruchu drogowego, a ja bardzo ich zachęcałem, żeby mi szczerze powiedzieli, co myślą. I wtedy jeden wstał i powiedział dlaczego ten film jest taki głupi? Pan opowiada – mówił – o tym, jak człowiek, który jest zadomowiony w wielkim mieście, jedzie sam z własnej woli na prowincję. Przecież to wbrew zdrowemu rozsądkowi. Inny dodał że do tego jest brzydki, bo czarno-biały…
Było wiele pytań do bohatera wieczoru.
– Byliśmy dużą grupa na filmie „Rok spokojnego słońca”. Nikt z nas nie zgadzał się z tym zakończeniem.- Ja też się nie zgadzam – mówił Krzysztof Zanussi – mówię trochę żartobliwi,. Coś takiego jest w pisaniu, jak się ten scenariusz układa, to gdzieś tam te postacie nabierają pewnej niezależności, stają się autonomiczne. Ja wiedziałem, że na to, żebym ja uwierzył w tę historię, to się musi tak skończyć, że ona nie pojedzie. Zresztą to, z czego czerpałem w życiu, też tak przybiegło. Ale bardzo chciałem, żeby ona pojechała…
8 sierpnia 2026 (sobota)
godz. 19.15 – spotkanie z Janem Jakubem Kolskim i Krzysztofem Majchrzakiem
Ok. godz. 20.30 – kino plenerowe: „Pornografia”, Polska/Francja, 2003, reż. Jan Jakub Kolski
9 sierpnia 2026 (niedziela)
Godz. 19.15 – spotkanie z Marią Maj i Agnieszką Kiliańską, córką Danuty Szaflarskiej
Ok. godz. 20.30 – kino plenerowe: „Dwie godziny”, Polska, 1946, reż. Stanisław Wohl i Józef Wyszomirski