Sandecja, czyli remis, który smuci

Nie był to dobry mecz w wykonaniu Sandecji, zresztą kolejny, bo tylko zremisowany. Chrobry postawił się biało czarnym, mając więcej okazji do zdobycia gola, a warto dodać, że oba zespoły walczą o szóste miejsce w tabeli, które premiuje grą w barażach o ekstraklasę. Dzisiaj bliżej tego celu jest drużyna z Głogowa.

Sandecja Nowy Sącz – Chrobry Głogów 0-0

Sędziował: Jacek Małyszek (Lublin).

Żółte kartki: Michał Walski, Łukasz Kosakiewicz, Gershon Koffie – Michał Ilków – Gołąb.

Czerwona kartka: Kamil Słaby 76.

Sandecja: Dawid Pietrzkiewicz – Kornel Osyra, Tomasz Nawotka, Łukasz Kosakiewicz, Kamil Słaby – Elhadji Maissa Fall, Gershon Koffie, Michał Walski, Jakub Zych (60′ Svetoslav Dikov), Damian Chmiel (78 Michal Piter-Bućko) – Łukasz Zjawiński.

Chrobry: Rafał Leszczyński – Michał Ilków-Gołąb, Oliver Praznovsky, Mavroudis Bougaidis, Marcel Ziemiann – Mateusz Bochnak (90 Dominik Dziąbek), Jaka Kolenc (83 Mateusz Machaj), Robert Mandrysz, Michał Rzuchowski, Dominik Piła – Mikołaj Lebedyński (90 Dennis van der Heijden).

Nie był to mecz stojący na wysokim poziomie. Wpływ na to miał fakt, że zwycięstwo bardzo przybliżało wygranego do gry o ekstraklasę. Stąd było dużo nerwowości, wiele niecelnych podań, mało strzałów, choć zespół z Głogowa był piłkarsko lepszy. Oczywiście nie brakowało ambicji, walki, ale niewiele z tego wynikało. Początek spotkania zapowiadał, że Sandecja może powalczyć o całą pulę. Najpierw próbował pokonać bramkarza gości Fall, później Chmiel, ale się nie udało. Im dłużej trwał mecz, tym szanse na gola dla Sandecji malały, a inicjatywę przejmowali goście. Po kwadransie gry Chrobry zaatakował z większą ochotą, ale strzał Rzuchowskiego wybronił Pietrzkiewicz. Kilka minut później strzelał Mandrysz, ale znów bramkarz Sandecji był lepszy. Chrobry nacierał, a przed szansą na strzelenia gola był Bochnak, ale znów Pietrzkiewicz zażegnał niebezpieczeństwo. Sandecja próbowała odpowiedzieć, ale Walski nie trafił w bramkę. W 35 minucie biało czarni mieli okazję na gola, ale po akcji Osyry, piłkę po uderzeniu Chmiela wybronił Leszczyński.

Druga połowa wyglądała podobnie. Sandecja próbowała atakować, ale brakował dokładnego podania, czy mocnego strzału. W 60 minucie piłkę uderzył Nowotka, która zmierzała do siatki, ale trafiła w obrońcę Chrobrego i przeleciała nad poprzeczką. Kilka chwil później goście mogli prowadzić. W sytuacji sam na sam był Bochnak ale i tym razem Pietrzkiewicz pokazał klasę broniąc strzał rywala. Chrobry wciąż atakował, a Sandecja się dość rozpaczliwie broniła. Po jednej z akcji zawodnik Chrobrego próbował minąć Słabego, który starał się zatrzymać rywala. Po konsultacji z VAR-em pokazał sądeckiemu piłkarzowi czerwoną kartkę. Zespół gości atakował, ale Sandecja zdołała utrzymać remis, który daje szansę na szóste miejsce, choć trzeba będzie wygrać z Arką w Gdyni, licząc też na korzystne dla Sandecji wyniki rywali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook
Instagram