“Siedem śmierci Evelyn Hardcastel” Stuart Turton

Szaleństwo, strach, panika. Gorycz i tęsknota za tym co zostało utracone. A jeżeli w tym szaleństwie zatraciłeś samego siebie? Na pewno wiesz kim jesteś?

Malownicza okolica, piękna, chociaż podupadająca, rezydencja Blackheath od teraz będą Twoim jedynym miejscem na ziemi. Czy bezpiecznym? Tego obiecać nie mogę. Przytulnym też bym go nie nazwała. Niech Cię nie zwiodą ta okolica i ten dom. Każde spojrzenie i każdy uśmiech może okazać się zdradziecki… Tu wszystko się zaczęło i wszystko się skończy. Jak? To zależy wyłącznie od Ciebie.

8 dni i 8 wcieleń, tyle otrzymujesz od przewrotnego i okrutnego losu. Jedynym zadaniem jakie dostajesz jest rozwiązanie śmierci Evelyn Hardcastel. Czy Ci się uda? Przekonaj się….

Nawet nie wiem jakimi słowami opisać to co wydarzyło się na kartach tej historii! Skusiłam się po nią sięgnąć biorąc pod uwagę liczne recenzje i inskrypcję na tyle okładki “Agatha Christeie, która triumfalnie wkroczyła w XXI wiek”

I nie zawiodłam się! Intryga szyta na miarę Christie, zagadka niemalże nie do rozwiązania, garść fantastyki, fenomenalnie prowadzona akcja i portrety bohaterów idealnie skrojone w każdym calu to przepis na udaną fabułe.

To książka ukazująca najgorsze sekrety i brutalność natury ludzkiej. Wyjątkowa i bezapelacyjnie wciągająca już od pierwszych stron. Kiedy już zaczniesz czytać, nie będziesz mógł się powstrzymać.

Zastanów się czy wytrzymasz to co zesłał Ci los. Odważysz się wejść do Blackheath?

Spróbój, ale droga ucieczki jest długa i przerażająca….

Polecam @z_zycia_matki_wariatki

“Siedem śmierci Evelyn Hardcastel” Stuart Turton, Wydawnictwo Albatros 2019

Przeczytana: Wrzesień 2021

Ocena: 10/10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook
Instagram