W miniony weekend odbyła się osiemnasta edycja Zlotu Zabytkowych Pojazdów – prawdziwego święta dla fanów motoryzacji ubiegłych lat. Sądecczyznę gościły nie tylko dawne środki transportu, ale również atrakcje dla całej rodziny oraz pasjonaci z całej Polski. Chętnych zobaczyć kolekcję starych pojazdów nie brakowało, a sama impreza mogła liczyć na dużą popularność.
Zlot rozpoczął się w sobotę, 1 sierpnia, od wyjazdu kolumny zabytkowych pojazdów Doliną Popradu w kierunku Muszyny, gdzie motoryzacyjne klasyki można było oglądać podczas XXIII Festiwalu Wód Mineralnych w Muszynie.
Następnego dnia Zlotu pojazdy czekały na zwiedzających w Miasteczku Galicyjskim, które gościło auta różnej maści – od samochodów sprzed ponad 100 lat, aut wyścigowych, do wozów policyjnych i zabytkowych autobusów MPK. Nie zabrakło również perełek dla fanów pojazdów dwukołowych, czyli odrestaurowanych rowerów i motocykli. Do Nowego Sącza zjechało mnóstwo uczestników z całej Polski gotowych do pokazania swoich kolekcji, przedstawiając ciekawostki o pojazdach oraz o swojej pasji, jaką są zabytkowe pojazdy.
– Samochód ten był produkowany w latach 1908 – 1928. Był to jeden z pierwszych samochodów, które powstawały na świecie. Pierwsze modele były robione ręcznie. Po dwóch latach powstała fabryka i nastąpiła produkcja seryjna. Samochód, jeżeli już doszło do produkcji seryjnej, na tamte czasy kosztował 348 dolarów, gdzie średnia pensja pracownika w Stanach Zjednoczonych wynosiła 15 dolarów. – tak o Fordzie T z 1920 roku mówił Leszek Zięba, kolekcjoner z Mielca.
Dla portalu sądecki.news o zabytkowym Volkswagenie T2a opowiedzieli właściciele, Jerzy i Jakub Tatoń z Bielska-Białej:
– To model z 1971 roku, Napędzany silnikiem 1.6, chłodzony powietrzem, benzyna. Samochód jest zachowany w oryginale. Został sprowadzony z Włoch i całkowicie odrestaurowany w Polsce. Od czterech lat jeździ po drogach, jest naszą własnością i cieszy nasze oko. Można się w nim przespać, można też przewieźć nim do dziewięciu osób.
Wystawie zabytkowych pojazdów towarzyszyły dźwięki zespołu „Maciej Kłeczek i Przyjaciele”, którzy zadbali o muzyczną oprawę. Gościem specjalnym Zlotu była zawodniczka wyścigowa, Marcelina „Mery” Czepiel.
Na atrakcje rodzinne nie można było narzekać, bowiem zorganizowano m. in. prelekcję historyczną, strefę małego zlotowicza i animacje dla najmłodszych zwiedzających oraz pokaz mody „Moda lat 30.”, gdzie zaprezentowano gustowny ubiór z ubiegłego wieku.
Na koniec korowód zabytkowych pojazdów wyruszył na ulice Nowego Sącza, dumnie prezentując się w oczach mieszkańców. Zlot zakończyło uroczyste pożegnanie uczestników i wyjazd z Miasteczka Galicyjskiego.
Zlot Zabytkowych Pojazdów od osiemnastu lat cieszy się dużą popularnością w Sądecczyźnie, a odwiedzających przybywa z każdą nową edycją. Miejmy nadzieję, że następna XIX edycja również spotka się z uznaniem zarówno wizytujących jak i polskich fanów motoryzacji, chętnych na ponowne zaprezentowanie pojazdowych perełek.
Filip Tomon