Znów remis Sandecji

Kolejny raz zespół z Nowego Sącza nie przegrał, ale jedynie zremisował. Oczywiście każdy punkt jest ważny, jednak liczą się wygrane.

Resovia Rzeszów – Sandecja Nowy Sącz 0:0

Sędziowie: Karol Iwanowicz (Lublin).

Żółte kartki: Kwiecień, Chuchro – Kosakiewicz

Resovia: Pindroch – Mikulec (84 Wasiluk), Kubowicz, Krasa, Wojciechowski, Mróz, Adamski, Kałahur, Chuchro, Antonik (46 Górski), Kwiecień (46 Morys).

Sandecja: Pietrzkiewicz – Nekić, Szufryn, Kosakiewicz, Słaby, Walski, Merebashvili (68 Boczek), Maślanka (68 Nawotka), Chmiel, Iskra (35 Toporkiewicz), Wróbel (68 Gabrych).

Sandecja pojechała do Rzeszowa z mocnym postanowieniem zwycięstwa. Jednak Resovia po fatalnym początku sezonu, dwie porażki i ostatnie miejsce w tabeli, też chciała wygrać. Takie nastawienie drużyn powodowało, że więcej było walki niż szybkiej, ciekawej gry. Początek spotkania należał do Sandecji, która chciała zaskoczyć rywala szybkim atakiem, jednak piłkarze Resovii grali twardo nie pozwalając na oddanie celnego strzału. Tuż przed przerwą szansę na gola miał Merebashvili, który znalazł się tuż przed bramkarzem gospodarzy, ale Pindroch był szybszy.

Drugą połowę Resovia rozpoczęła od zdecydowanych ataków i już w 46 minucie po zagraniu Morysa, bliski zdobycia gola był Górski. Gospodarze wypracowali przewagę i w 65 minucie sam na sam z Pietrzkiewiczem znalazł się Górski, ale bramkarz Sandecji okazał się lepszy ratując swój zespół przed utratą gola. Ostatecznie mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Facebook
Instagram